Szwajcarski przysmak w każdym domu

Do niedawna fontanna ociekająca dowolną jadalną substancją wydała się przedmiotem wyjętym wprost z bajki albo legendy. Dzisiaj fondue może przyrządzić sobie każdy i wszędzie. Na weselach popularnym elementem bocznego stołu jest "źródełko" tętniące gorąca, mleczną czekoladą. Na wykałaczkę bądź specjalny widelec nabija się owoce, a następnie zanurza w słodkich falach. Uzyskuje się w ten sposób przysmak, który ciężko porównać z czymkolwiek innym. Coraz więcej amatorów mają fontanny, w których czekoladę zastępuje się topionym serem z dodatkiem wina i przypraw. W tym wypadku zamiast owoców w naczyniu nurza się warzywa i rozmaite odmiany pieczywa. Wbrew pozorom do przyrządzenia tego typu potrawy nie potrzeba specjalistycznej aparatury. Każdy może nabyć proste, składane zestawy. Paliwo do nich pakuje się i sprzedaje w niewielkich saszetkach.


Wydajny opał

Aby przyrządzić fondue wystarczy nabyć specjalną, miniaturową fontannę albo garnek. Z reguły dołączona do nich jest instrukcja przyrządzania. Kupić można również odpowiednie mieszanki czekolady bądź sera. Ostatnia rzecz, której potrzeba, aby rozpocząć ucztę, to paliwo. Sprzedawane jest w zestawach po trzy saszetki. Wystarczy zerwać górną pokrywę, umieścić pojemnik pod naczyniem i podpalić. Zawartość saszetek to bardzo wydajna energetycznie substancja. Będzie palić się przez długi czas i z relatywnie niedużego płomienia wytwarzać wysoką temperaturę. Opakowania z paliwem są nieduże, płaskie i wygodne w transporcie. Można je więc zarówno bezproblemowo przechowywać, jak i zabrać na wakacyjny wyjazd, aby podczas urlopu delektować się smakołykiem rodem z górzystej Szwajcarii.

Do pobrania